Spała to malownicza miejscowość turystyczna położona nad Pilicą, w województwie łódzkim. Od lat przyciąga turystów nie tylko spokojem i bliskością natury, ale również wyjątkową historią związaną z dawną rezydencją prezydencką i pamiątkami po minionych epokach.
Nieoficjalnym symbolem Spały jest żubr – a dokładniej monumentalny żeliwny posąg stojący w miejscowym parku. Rzeźba została wykonana w naturalnej skali 1:1 i do dziś pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych atrakcji miejscowości. Co ciekawe, jej historia jest niemal tak imponująca jak sam zwierz.
Początkowo, jeszcze przed wybuchem I wojny światowej, posąg zdobił Białowieżę. Pod koniec wojny został jednak wywieziony do Moskwy. Po odzyskaniu niepodległości wrócił do Polski, lecz nie na swoje pierwotne miejsce – ustawiono go na dziedzińcu Zamku Królewskiego w Warszawie.
Nowy rozdział w historii żubra rozpoczął się w 1928 roku, gdy prezydent Ignacy Mościcki zdecydował o przewiezieniu go do Spały. To właśnie tutaj znajdowała się jego letnia rezydencja – miejsce, które podobno odwiedzał nawet częściej niż warszawski Belweder. Od tego momentu żubr stał się nieodłącznym elementem krajobrazu miejscowości.
Posąg miał więcej szczęścia niż stojący niegdyś obok pałac. Przetrwał II wojnę światową i wejście Armii Czerwonej, podczas gdy sama rezydencja została splądrowana i spalona przez wojska radzieckie.
Do dziś zagadką pozostaje charakterystyczny spaw widoczny na karku żubra. Według jednej z legend najpierw Niemcy, a później Rosjanie mieli odciąć głowę posągu, sądząc, że wewnątrz ukryto kosztowności. Inna wersja mówi, że uszkodzenie powstało podczas transportu – głowa miała zostać zdemontowana, ponieważ całość nie mieściła się w środku przewozowym. Która z tych historii jest prawdziwa? Tego do dziś nie udało się jednoznacznie ustalić.
Już w czasach współczesnych o żubra upomniała się Białowieża, argumentując, że powinien wrócić do miejsca swojego pierwotnego przeznaczenia. Ostatecznie jednak posąg pozostał w Spale, a Białowieża otrzymała jego replikę. Co ciekawe, ten spór nie zakończył się konfliktem – wręcz przeciwnie. Obie miejscowości z czasem nawiązały współpracę, zaprzyjaźniły się i zawarły partnerstwo.
Dziś spalski żubr jest czymś więcej niż tylko pomnikiem – to świadek historii, symbol miejsca i jeden z tych obiektów, obok których trudno przejść obojętnie.






