W pobliżu dawnego portu wojennego na Helu spoczywają wraki trzech okrętów wojennych: przedwojennego niszczyciela ORP Wicher oraz dwóch powojennych jednostek – ORP Wicher II i ORP Grom II. To nie jedyne zatopione jednostki w tym rejonie – na dnie znajdują się również mniejsze okręty, będące świadectwem burzliwej historii polskiej Marynarki Wojennej.
Okręty te pochodzą z lat 50. XX wieku. Po zakończeniu służby długo nie było jasne, jaki powinien być ich dalszy los. Dopiero w 1977 roku podjęto decyzję o ich nietypowym wykorzystaniu – zatopiono je u wejścia do portu wojennego, tworząc z nich sztuczny falochron, mający chronić helskie nabrzeże przed niszczącą siłą fal od strony północnej. Pomysł okazał się trafiony – wraki spełniają swoją funkcję ochronną do dziś.
Z czasem miejsce to zaczęło przyciągać również turystów i nurków. Zatopione jednostki stały się nieformalnym podwodnym muzeum, oferującym unikalną możliwość poznania historii z bliska – dosłownie zanurzoną w morzu. Choć wraki nie są dostępne dla każdego, sam fakt ich istnienia i widok z lądu budzą wyobraźnię i stanowią ciekawostkę dla miłośników militariów oraz historii morskiej Polski.









