Co łączy Białowieżę, Spałę i Hajnówkę? Na pierwszy rzut oka – niewiele. A jednak wszystkie trzy miejscowości splata zaskakująco burzliwa historia jednego pomnika żubra, który od ponad 160 lat wędruje po Polsce niczym bohater narodowej sagi.
Opowieść zaczyna się w 1862 roku, kiedy w Zwierzyńcu koło Białowieży ustawiono monumentalny pomnik żubra, upamiętniający polowanie cara Aleksandra II. Rzeźba szybko stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli Puszczy Białowieskiej. Los jednak nie był dla niej łaskawy – podczas I wojny światowej została zdemontowana i wywieziona do Moskwy. Dopiero po zakończeniu wojny wróciła do Polski. Przez chwilę „zakotwiczyła” na dziedzińcu Zamku Królewskiego w Warszawie, po czym prezydent Ignacy Mościcki przeniósł ją do swojej rezydencji w Spale, gdzie przetrwała kolejne dekady.
W 1981 roku rozpoczął się nowy rozdział tej historii: Białowieża podjęła pierwsze, choć bezowocne próby odzyskania pomnika. Spór o jego powrót przeciągał się aż do 2000 roku. Wówczas, podczas Dożynek Prezydenckich w Spale, ówczesny minister Roman Jagieliński zaproponował kompromis – wykonanie kopii pomnika dla Białowieży. Telekomunikacja Polska S.A. zgodziła się sfinansować przedsięwzięcie, a nowa rzeźba, zaprojektowana przez artystę Jana Siutę, wkrótce była gotowa.
I wtedy nastąpił kolejny zwrot akcji. Pomnik, który miał stanąć w Zwierzyńcu, niespodziewanie trafił do Hajnówki, gdzie uroczyście odsłonięto go w 2001 roku. W Białowieży zawrzało – mieszkańcy i samorząd poczuli się pominięci i postanowili wziąć sprawy w swoje ręce. Dzięki ich determinacji i zebranym środkom powstała wierna kopia historycznego żubra spalskiego. W 2004 roku powrócił on tam, gdzie zaczął swoją historię – do Zwierzyńca w Puszczy Białowieskiej.
Tak oto żubr, który miał być jedynie pamiątką po carskim polowaniu, stał się symbolem lokalnych ambicji, sporów i współpracy, a jego dzieje mogłyby posłużyć za scenariusz do filmu o pamięci, tożsamości i powrotach do korzeni.




