Na terenie Drawieński Park Narodowy znajduje się kilka niezwykłych, dziś już nieczynnych cmentarzy ewangelickich, które stanowią ciche świadectwo historii dawnych osad. Łącznie można tu odnaleźć pięć takich nekropolii. Większość z nich powstała przy wsiach, które z czasem zniknęły z mapy – m.in. Zietenfier (dzisiejsze Sitno), Steinbuscher Glashütte (Podszkle), Springe (Dąbrowa) czy Lüdertswalde bei Mariental. Jeden z cmentarzy znajduje się natomiast w nadal zamieszkanej miejscowości Ostrowite.
Szczególną uwagę przyciągają charakterystyczne kamienne nagrobki w kształcie pni drzew. Motyw ten symbolizował „ścięte drzewo życia”, czyli przerwane ludzkie życie. Rzeźby wykonano z niezwykłą precyzją – do tego stopnia, że po wielu latach, gdy pokryły się mchem i porostami, potrafią do złudzenia przypominać prawdziwe pnie. Na cmentarzu w dawnej wsi Springe można zobaczyć również bardzo oryginalny nagrobek w formie otwartej księgi, będący symbolicznym zapisem zakończonej historii życia.
Od 2014 roku administracja Drawieński Park Narodowy rozpoczęła systematyczne prace porządkowe i konserwatorskie na tych zapomnianych nekropoliach. Tereny dawnych cmentarzy oczyszczono z zarośli, ogrodzono oraz ustawiono tablice informacyjne opisujące historię miejsc i dawnych mieszkańców.
Jedna z ciekawszych historii dotyczy dawnej wsi Springe. Powstała ona po Wojna trzydziestoletnia jako folwark i owczarnia. Z czasem rozwinęła się w niewielką, lecz dobrze funkcjonującą osadę – działał tu młyn wodny, cegielnia, a nawet przemysłowa kolejka o długości około 22 kilometrów, którą transportowano mleko, sery oraz cegły. W okresie największego rozwoju wieś liczyła 212 mieszkańców. Naprzeciw cmentarza znajdowała się szkoła, a nieco dalej funkcjonowała karczma – centrum życia towarzyskiego lokalnej społeczności.
Jednak wraz ze zmianami gospodarczymi i migracją ludności wieś zaczęła się stopniowo wyludniać, aż ostatecznie w 1932 roku całkowicie opustoszała. Dziś miejsce po dawnej osadzie znajduje się w pobliżu przysiółka Moczele i przypomina o niej już tylko cmentarz oraz ślady dawnych zabudowań ukryte wśród lasów Drawieńskiego Parku Narodowego.
To miejsca niezwykle nastrojowe – ciche, często niemal zapomniane – które pozwalają wyobrazić sobie życie ludzi mieszkających tu przed ponad stu laty. Spacerując po tych niewielkich nekropoliach, można odnieść wrażenie, że historia wciąż jest tam obecna, zapisana w kamiennych pniach drzew i porośniętych mchem nagrobkach.







