Na Podlasiu, między Anusinem a Telatyczami, w samym sercu lasu stoi samotna, murowana kaplica. Zaskakuje przypadkowego wędrowca — tym bardziej że w okolicy nie ma żadnych zabudowań. Skąd wzięła się w takim miejscu?
W drugiej połowie XIX wieku właścicielką tutejszych dóbr została hrabina Maria Potocka, córka Ksawery Sapieha. To z jej fundacji powstała leśna kapliczka — jako wotum mające powstrzymać pomór bydła, który dotknął okoliczne majątki. W tamtych czasach epidemie wśród zwierząt gospodarskich oznaczały nie tylko straty finansowe, ale realne zagrożenie bytu całych społeczności. Kaplica była więc nie tylko wyrazem religijności fundatorki, lecz także aktem troski o lokalną ludność.
Dziś obiektem opiekują się Lasy Państwowe. Teren jest zadbany i regularnie wykaszany, a wzdłuż ścieżki prowadzącej do kaplicy ustawiono tablice informacyjne przybliżające jej historię. Dzięki temu miejsce nie popada w zapomnienie i pozostaje dostępne dla odwiedzających.
Wnętrze kaplicy stanowi wymowny symbol pogranicza kultur i tradycji religijnych. Obok ikon prawosławnych znajdują się katolickie krzyże — i od lat nikomu to nie przeszkadza. Przeciwnie, leśna kapliczka stała się przestrzenią wspólnej modlitwy wiernych obu wyznań, cichym świadectwem tego, że na Podlasiu różnorodność nie musi dzielić, lecz może łączyć.






