Każdy, kto spacerował w okolicach Hala Stulecia lub odwiedzał Wrocław Zoo, z pewnością choć raz zastanawiał się, czym jest smukła konstrukcja wznosząca się niemal pionowo na wysokość 90 metrów. To charakterystyczna Iglica przy Hali Stulecia – jeden z najbardziej rozpoznawalnych elementów krajobrazu tej części miasta.
Iglica została zaprojektowana przez prof. inż. Stanisław Hempel, a jej wykonaniem zajęło się przedsiębiorstwo Mostostal. Konstrukcję ustawiono 3 lipca 1948 roku z okazji Wystawa Ziem Odzyskanych – wielkiej powojennej wystawy prezentującej rozwój i potencjał ziem przyłączonych do Polski po II wojnie światowej.
Pierwotnie iglica mierzyła aż 106 metrów wysokości, jednak z biegiem lat dwukrotnie została skrócona podczas prac konserwacyjnych. Pierwsze skrócenie nastąpiło w 1964 roku, a drugie w 1979 roku. W obu przypadkach, aby przeprowadzić remont, konstrukcję położono na ziemi. Podobną operację wykonano również w 2016 roku podczas kolejnych prac renowacyjnych.
Ciekawostką jest fakt, że raz zdecydowano się pomalować iglicę bez jej demontażu – w pozycji stojącej. Miało to miejsce w 1997 roku i było dość spektakularnym przedsięwzięciem technicznym.
Przez lata iglica stawała się także symbolicznym miejscem manifestowania ważnych idei i wydarzeń. W czasie Stan wojenny w Polsce jeden z odważnych działaczy wspiął się na konstrukcję i zawiesił sztandar Solidarność. W czasach współczesnych, w 2007 roku, na iglicy pojawiła się flaga Tybetu jako znak solidarności z narodem tybetańskim prześladowanym przez władze Chińska Republika Ludowa.
Ten sam rok przyniósł jeszcze jedną nietypową inicjatywę – iglicę zamieniono wówczas w najwyższą sztuczną choinkę w Europie, dekorując ją tysiącami świateł. Dzięki temu konstrukcja, która pierwotnie była symbolem powojennej odbudowy i nowego początku, stała się również elementem współczesnych miejskich tradycji i widowiskowych instalacji świetlnych.




2 komentarze
Comments are closed.