Mofeta to zjawisko wulkaniczne, które polega na wydobywaniu się dwutlenku węgla o temperaturze poniżej 100 °C. W Polsce możemy je spotkać przede wszystkim w Beskidzie Sądeckim, w okolicach takich miejscowości jak Szczawnic, Tylicz czy Złockie. Największą i najbardziej wydajną mofetę można podziwiać w pobliżu Złockiego, na skraju wioski Jastrzębik.
W tej okolicy występuje kilka mofet, jednak właśnie ta została uznana za pomnik przyrody nieożywionej i otrzymała imię prof. Henryka Świdzińskiego, który odkrył ją w 1938 roku. Miejsce jest dobrze dostępne dla turystów – znajduje się blisko drogi, a podziwianie wydobywającego się gazu ułatwiają drewniane pomosty, gdyż część mofet znajduje się w korycie Złockiego Potoku.
Interesującą cechą mofet jest fakt, że dwutlenek węgla jest cięższy od powietrza, przez co gromadzi się przy powierzchni ziemi. W takich miejscach gaz ten potrafi uśmiercać drobne zwierzęta, takie jak owady, a czasami nawet ptaki. Zjawisko to jest jednocześnie fascynujące i niebezpieczne – przypomina o potędze i nieprzewidywalności procesów geotermalnych, które wciąż kształtują naszą planetę.
Dodatkowo, mofety odgrywają ważną rolę naukową: pozwalają badaczom obserwować naturalne emisje gazów wulkanicznych w warunkach „łagodnych”, bez konieczności wchodzenia w strefy aktywnych wulkanów. Wizyta przy takiej mofecie to więc nie tylko ciekawa atrakcja turystyczna, ale także lekcja geologii i chemii w praktyce.





