U podnóża Łysicy, w sercu Gór Świętokrzyskich, położona jest malownicza Święta Katarzyna — miejscowość o długiej i fascynującej historii, nierozerwalnie związanej z tutejszym klasztorem. Jego początki sięgają XV wieku, kiedy funkcjonowała tu pustelnia benedyktynów ze Świętego Krzyża wraz z niewielkim, drewnianym kościołem. W 1480 roku wzniesiono pierwszy murowany, gotycki kościół, jednak nie przetrwał on długo — w 1534 roku zarówno świątynia, jak i klasztor zostały zniszczone przez pożar.
Z czasem kompleks odbudowano, a w 1815 roku przekazano go siostrom bernardynkom z Drzewicy, które opiekują się nim do dziś. Historia tego miejsca naznaczona jest jednak kolejnymi trudnościami — w 1847 roku wybuchł drugi pożar, który strawił dach i wieżę kościoła oraz zniszczył figurę patronki. Już dwa lata później klasztor ponownie podniósł się z ruin, a jego wnętrze wzbogacił przeniesiony z Nowej Słupi ołtarz świętej Tekli, który można oglądać do dziś.
Obecna figura świętej Katarzyny najprawdopodobniej jest wierną kopią tej utraconej w pożarze. Według lokalnej tradycji pierwowzór miał pochodzić aż z północnej Afryki, co dodaje temu miejscu nuty tajemniczości i egzotyki.
Klasztor sióstr bernardynek pozostaje klasztorem klauzurowym, co oznacza, że jego przestrzeń jest zamknięta dla zwiedzających. Dostępny pozostaje jedynie kościół klasztorny — skromny, ale pełen historii i duchowej atmosfery. Wizyta tutaj to nie tylko spotkanie z zabytkiem, ale także z żywą tradycją i ciszą, która od wieków przyciąga pielgrzymów oraz turystów szukających chwili wytchnienia.




